Głodówka lekarzy rezydentów. Naczelna Rada Lekarska wydała ważne oświadczenie

Michał Janczura, TOK FM, red. 2017-10-12, godz. 13:24
  • Plakat poparcia dla protestu Fot. Naczelna Izba Lekarska
  • Plakat poparcia dla protestu Fot. Naczelna Izba Lekarska
  • Protest lekarzy rezydentów Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta
  • Protest lekarzy rezydentów Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

Naczelna Rada Lekarska wystosowała apel do swoich członków, żeby piątek był dniem solidarności z tymi, którzy od 11 dni prowadza głodówkę. W gabinetach lekarskich mają być wywieszane informacje o wyrazach wsparcia dla protestujących - dowiedziało się TOK FM.

Jak dowiedziało się radio TOK FM wszyscy lekarze będą wspierać protestujących od 11 dni rezydentów. Decyzję w tej sprawie podjęła Naczelna Rada Lekarska, która wystosowała  apel do swoich członków, żeby jutrzejszy dzień był dniem solidarności z głodującymi rezydentami w Szpital Dziecięcym WUM przy ul. Żwirki i Wigury 

"Żeby każdy pacjent widział"

W gabinetach lekarskich mają być wywieszane plakaty - czarne z wielkim czerwonym napisem - "Popieram protest lekarzy". Plakaty mają znaleźć się na drzwiach - tak by każdy pacjent wchodząc go zobaczył. W niektórych miejscach lekarze będą się ubierali w koszulki z wyrazami solidarności dla głodujących rezydentów.

Co warto podkreślić Izby Lekarskie w odróżnieniu od związków zawodowych nigdy nie angażowały się bezpośrednio w protesty. Tym razem jest jednak inaczej. Okręgowe Izby Lekarskie organizują transport lekarzy do Warszawy tak, by wesprzeć tych, którzy
już głodują, kolportują koszulki z informacjami o proteście. Rada Lekarska poszła nawet dalej i nie wykluczyła rozszerzenia protestu, jeśli nie będzie porozumienia, a na razie po fiasku rozmów rezydentów z premier ogłosiła dzień solidarności.

"Premier nie spełniła żadnego z postulatów"

Po wczorajszym spotkaniu z Beatą Szydło rezydenci wznowili protest głodowy. Ich zdaniem, rządowa propozycja powołania wspólnego zespołu roboczego, który miałby pracować nad postulatami strajkujących, oznacza niechęć rządu do podjęcia wiążących decyzji.

Protestujący oświadczyli, że premier nie spełniła żadnego z ich postulatów: podwyżki wynagrodzeń, szybkiej ścieżki dojścia do finansowania służby zdrowia na poziomie przekraczającym 6 procent oraz likwidacji kolejek.

Rezydenci protestujący w Warszawie tłumaczą, że według Światowej Organizacji Zdrowia minimum wydatków, jakie państwo powinno ponosić na służbę zdrowia to 6,8 procent PKB. W Polsce to dziś 4,7 proc.

Lekarze rezydenci to młodzi medycy po 6 latach studiów i są w trakcie specjalizacji. Skarżą się na bardzo niskie zarobki (zarabiają 14 zł za godzinę, a więc od 2100 do 2400 zł netto). Rezydentura trwa od 4 do 6 lat.

Więcej dowiecie się z poniższego filmiku przygotowanego przez samych lekarzy rezydentów. Przedstawiają w nim swoją sytuację i postulaty:

Podziel się: Facebook

Komentarze (115)

  • def11

    Oceniono 35 razy 29

    A gdzie ZZ "Solidarność" służby zdrowia ?! aha , razem z rządem PiS, taka ochrona praw i interesów pracownika, inaczej :)

  • krynolinka

    Oceniono 29 razy 21

    Właśnie widać, że propaganda rządowa zadziałała. Nie popierać strajku rezydentów bo czy ktoś widział biednego lekarza..A ktoś widział biednego polityka ? Walczą o zwiększenie nakładów na całą służbę zdrowia. Postulaty jasno o tym mówią.

  • pi.mi

    Oceniono 26 razy 18

    Widać, że temat uwiera w poślady kato katobolszewicką niedouczoną biedotę.

    pisowskie szambo wybiło na forum.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX