''Powinniśmy mówić o usprawnieniu sądów, cyfryzacji. A mamy wymianę kadr jak w 1949 r.''

dżek 2017-07-17, godz. 10:31
  • Prof. Monika Płatek Fot. tokfm.pl
  • 'Łańcuch światła'. Protest pod Sądem Najwyższym - przeciw pisowskim ustawom ograniczającym niezależność sądownictwa. Warszawa, 16 lipca 2017 Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
  • JAKUB ORZECHOWSKI
  • Demonstracja w obronie sądów, przeciw pisowskim ustawom ograniczającym niezależność sądownictwa. Warszawa, przed gmachem Sejmu, 16 lipca 2017 Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
  • Protest przed Sądem Najwyższym. Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
  • Protest przed Sądem Najwyższym w Warszawie Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
  • Sad Najwyzszy Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

- Jak się nie przestrzega zasad bezpieczeństwa w locie, to dochodzi do katastrof - mówiła prof. Monika Płatek w Poranku Radia TOK FM o gmeraniu w przepisach dot. wymiaru sprawiedliwości.

- Bardzo możliwe, że to jest ten moment, żeby zdać sobie sprawę z tego, że mamy to, na co zasługujemy - mówiła w TOK FM prof. Monika Płatek. - Najwyższy czas nie myśleć, że ktoś inny coś za nas zrobi. Nie ma co wypominać, że przez te osiem lat nie tak nie zostało zrobione - komentowała karnistka podczas dyskusji komentatorów w Poranku Radia TOK FM.

- Trzeba pomyśleć, jak usprawnić działanie sądów na trzech poziomach. Po pierwsze, żeby sprawy toczyły się szybciej. To wcale nie jest trudne, cała masa spraw nie powinna w ogóle do sądów trafiać. Druga rzecz to to, jak te sądy się komunikują z ludźmi. Trzecia rzecz to koszty - to często sprawia, że ludzie nie trafiają tam, gdzie powinni i otrzymać odszkodowania - wyliczała prof. Płatek.

Podkreślała, że bardzo istotna jest np. cyfryzacja. - A my mamy wymianę kadr, jak w 1949 roku. Mamy jedną specjalistę i kilka osób, które nie mają nic poza tym, że są uznani są osoby „lojalne’’ - mówiła.

Zmiany forsowane w ekspresowym tempie przez PiS mogą w znaczny sposób uzależnić sądy od władzy wykonawczej - głównie ministra Ziobry.

- Jak się nie przestrzega zasad bezpieczeństwa w locie, to dochodzi do katastrof - mówiła prof. Płatek.

Trzeba sobie wyobrazić, że jesteśmy w samolocie, na dużej wysokości, a za sterami siedzą osoby, które nie mają certyfikatów, nie mają odpowiedniej liczby wylatanych godzin i szarżują. A pod nami są lasy

- mówiła prof. Płatek.

Podziel się: Facebook

Komentarze (90)

  • kabza1605

    Oceniono 19 razy 9

    Powinniśmy mówić o cyfryzacji, o Euro, o poprawie służby zdrowia, o poprawie edukacji i wielu innych sprawach. A są tylko brednie o Smoleńsku, komunistach, genderach, strasznych uchodźcach. W 21 wieku mamy w Polsce 19.

  • pumpernik

    Oceniono 15 razy 5

    Mówimy cyfryzacja, a w domyśle Boni.

  • obeznany

    Oceniono 9 razy 5

    >>>Trzeba sobie wyobrazić, że jesteśmy w samolocie, na dużej wysokości, a za sterami siedzą osoby, które nie mają certyfikatów, nie mają odpowiedniej liczby wylatanych godzin i szarżują<<<

    I co? Zmieścisz się!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX