Czemu Duda odważył się postawić Ziobrze? ''Zrozumiał, że jego kadencję też można skrócić''

dżek 2017-04-21, godz. 10:29
  • Prezydent RP Andrzej Duda i Zbigniew Ziobro podczas zaprzysiężenia piątego sędziego TK wybranego przez PiS. Warszawa, 1 grudnia 2015 r. Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
  • Zbigniew Ziobro fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta
  • Andrzej Duda, Zbigniew Ziobro Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
  • Zbigniew Ziobro na kieleckim rynku JAROSŁAW KUBALSKI
  • Kraków: Politycy PiS na Rynku Głównym Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta

- Jeżeli ustawą można skrócić kadencję KRS, to można też ustawą skrócić kadencję pana prezydenta - zauważył w Poranku Radia TOK FM Jacek Żakowski.

Prezydent Andrzej Duda wstrzymał prace nad ustawą pozwalającą partii władzy przejąć kontrolę nad Krajową Radą Sądownictwa. Skąd nagle ta kontra? Prezydent wybija się na niezależność? Publicyści w Poranku Radia TOK FM nie mieli wątpliwości, że nie o to chodzi.- Gdyby pan prezydent faktycznie był przeciwnikiem proponowanych zmian i likwidacji niezależności sądów i władzy sądowej, to by mianował sędziów, a wszystkie nominacje są wstrzymane. Blokowane są wakaty, aby obstawić je potem swoimi sędziami - zauważyła dr Anna Materska-Sosnowska w TOK FM.

- Pan prezydent nie jest jakimś wielkim demokratą. Są dwa organy w konstytucji, które mają sztywno wyznaczone kadencje - KRS i prezydent. Jeżeli ustawą można skrócić kadencję KRS (a taką zmianę forsuje minister Ziobro - red.), to można też ustawą skrócić kadencję pana prezydenta - zauważył Jacek Żakowski.

- Docieramy do sedna sprawy. Ludzie z żelaznej gwardii PiS pewnie uzmysławiają Kaczyńskiemu, że Ziobro robi właściwe porządki, wyrzuca nieprawomyślnych sędziów, ale kogo wprowadzi na ich miejsce? Swoich. I to nie będą ludzie Kaczyńskiego, tylko ludzie Ziobry. Minister Ziobro rośnie w siłę, tworzy środowisko, którego do tej pory nie miał - komentował Tomasz Wołek.

Podziel się: Facebook

Komentarze (71)

  • paves

    Oceniono 30 razy 8

    Zupełnie jak w Związku Radzieckim w latach 20-tych i 30-tych, kiedy krezpła władza. Pojawiały się w rządzie silne jednostki, które zaczynały ze sobą walczyć. Eliminacja takowych przez silniejszych była na porządku dziennym. Czekamy na takie rozwiązania w PIS-landzie

  • alik-w-plomieniach

    Oceniono 28 razy 6

    Wooow, wreszcie kaczystowskie tępaki pojęły rzecz oczywistą! Że niedługo prezessimus odwali kitę, a wtedy zioberia i maciorewicz skoczą sobie do gardeł, i skończy się dolce vita za dolce, a zaczną się pokazowe procesy, uprowadzenia i seryjne samobójstwa!

  • zerozer52

    Oceniono 27 razy 5

    Czyli faszyzm w najczystszej postaci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX